Czapka pełna bzdur

NA KOŃCU JĘZYKA


To jest bezsensowne działanie. Tak premier Juha Sipilä skwitowałby upomnienia opozycji za błędnie podjęte kroki dotyczące przedsiębiorstwa górniczego Terrafame. Zgodnie z gazetą Iltalehti Ville Niinistö z Ligii Zielonych (fińska partia polityczna) oskarżył urząd między innymi za świadome oszustwo. Odwiedziny Sipilä w kopalni w Sotkamo uraziły wielu, zwłaszcza, że pojawił się on na wywiadach ubrany w kombinezon i czapkę firmy Terrafame. Według wielu zawarta w tym wiadomość była jasna: minister promuje firmę i chroni w ten sam sposób wydawane przez rząd decyzje finansowe.

Z MĘŻCZYZNY W GARNITURZE, w mężczyznę w czapce. Czy jest w tym coś dziwnego? Kombinezon, czapka i kask – stare ubranie inżyniera. „Środek przekazu sam jest przekazem”, powtarzano kiedyś bez przerwy. Teraz można by powiedzieć, że człowiek sam w sobie jest wiadomością: wszystko, co jest w nas, tworzy i przekazuje jakieś informacje. Dawniej nazywano to mową ciała. Już sama pozycja głowy może zdradzić, jakie nastawienie człowiek ma do danej rzeczy.

OBECNIE CORAZ BARDZIEJ zwraca się uwagę na to, co ubrania o nas mówią. I nie mam na myśli inteligentnych ubrań, których różne części przesyłają pomiędzy sobą informacje za pomocą fal radiowych. A takie także są! Mam na myśli to, jak ubrania mogą opisać osobę, która je nosi. Na stronie oferującej naukę i usługi związane z ubraniami porównuje się odzież do mówionego języka: ubranie komunikuje się ze swoim otoczeniem, a sposób, w jaki się ubieramy, mówi o naszym stylu życia, nastawieniu i poczuciu własnej wartości, zanim jeszcze zdążymy coś o sobie powiedzieć. W polityce przebieranie się oraz nakrycieowy ma pod względem komunikacji znaczenie, które zawsze zostanie odpowiednio zrozumiane. W XVIII-wiecznej Szwecji o władzę walczyły dwie partie, Hattpartiet (Partia Kapeluszy) i Mösspartiet (Partia Czapek). Tak, Partia Kapeluszy otrzymała taką nazwę właśnie poprzez noszenie kapeluszy; natomiast Partia Czapek nawiązywała swoją nazwą do ucinających sobie drzemkę polityków oraz nakryć głowy zakładanych do snu.


RÓWNIEŻ W Eduskuncie (jednoizbowy parlament Finlandii) od czasu do czasu zwracano uwagę na ubiór posłów, a w szczególności na to, że jest on nieodpowiedni. Na przykład pod koniec lat 60. zakwestionowano strój Sylvi’ego Saimo, a w 1983 roku głośno dyskutowano o gumowych kaloszach Ville Komsi.


Wszystko, co jest w nas,
tworzy i przekazuje jakieś informacje.


Przez ostatnie tysiąc lat założone przez Rosę Meriläinen, Merikukka Forsius i Satu Taiveaho spódniczki mini, czyli tzw. miniówki wywoływały spore dyskusje. Latem w 1997 roku Rada Przewodniczących zwróciła uwagę Klausowi Bremeri za chodzenie w szortach. Swego czasu dyskutowano również dużo o braku krawata Jörna Donneri i Esko-Juhani Tennilä oraz o berecie Pertti Virtanen. W październiku w 2015 roku przewodnicząca Maria Lohela wyrażała nadzieję na to, że parlamentarzystki zasłonią czymś swoje odkryte ramiona.

CZASAMI WYDAJE SIĘ, że zarówno u polityków, jak i u osób głosujących czapka na głowie jest założona zbyt ciasno, jeśli chodzi o ubiór. Pomimo tego wszystkiego wiele publicznych osób dalej będzie się ubierać w sposób niestosowny, nawet jeśli nie mieliby oni żadnych poglądów.

 


Tekst został napisany przez docenta języka fińskiego i pisarza literatury faktu.

Vesa Heikkinen

Kommentointi on suljettu.

css.php