Na przejściach dla pieszych potrzebne byłyby progi zwalniające, zwężenia dróg oraz sygnalizacja świetlna.

Same ograniczenia prędkości nie wystarczą – mówi śledczy.

___________________________________________________________

TEKST: Elina Korkee, Tampere

http://www.hameensanomat.fi/sites/default/files/styles/carousel_full/public/images/1609turmamt5p.jpg?itok=YIsgqPui

W wypadkach z udziałem pieszych kierowca pojazdu najczęściej nie zauważa w odpowiednim momencie zagrożenia. W centrum Hämeenlinny wydarzył się w zeszłym tygodniu wypadek na przejściu dla pieszych. ZDJĘCIE: Markku Tanni, archiwum

Zmniejszenie prędkości jest kluczowym sposobem na uniknięcie wypadków na przejściach. Z wszystkich wypadków w centrum miasta doprowadzających do śmierci około połowa zdarza się na przejściu dla pieszych.

Prędkość ma tutaj największe znaczenie – mówi śledczy drogowy Niina Sihvola z Instytutu Informacji o Wypadkach, który działa również jako Centrum Ubezpieczeń Drogowych.

– Jednym z powodów zwiększenia się wypadków na pasach – według Shivola – jest to, że używa się ich bardzo często.

Wypadki na przejściach są spowodowane głównie zbyt późnym spostrzeżeniem się kierowcy. Niższa prędkość dałaby więcej czasu na zauważanie pieszego i wyhamowanie. Prędkość wpływa również na to, jak dużą szkodę można wyrządzić takiej osobie.

– Gdy prędkość wynosi 50 km/h, nawet jej niewielkie przekroczenie może zwiększyć ryzyko poważnego zranienia przechodnia w wypadku – mówi Shivola.

Same ograniczenia według Sihvola nie wystarczą, aby było bezpieczniej.

– Zbyt często zmniejsza się ograniczenie prędkości, na przykład z 50 km/h do 40 km/h, oczekując, że ludzie będą go przestrzegać – mówi Sihvola.

Dobrymi sposobami według Sihvola jest stawianie progów zwalniających i zwężanie dróg w miejscach, gdzie są pasy. Również sygnalizacja świetlna jest pomocna. Ważne jest również to, aby dookoła przejścia nie było zbyt dużo roślinności.

– Małych dzieci nie dostrzeże się z łatwością, jeśli rośliny będą rosły wysoko – przyznaje Sihvola.

W raporcie sprawdzono wypadki, które zaszły w latach 2010-2014 w centrach miast. Nie zostały w to wliczone wypadki spowodowane nagłym atakiem jakiejś choroby.

W blisko czterech z pięciu wypadków z udziałem pieszych głównym sprawcą był kierowca pojazdu z silnikiem spalinowym. Najczęściej był to błąd polegający na zbyt późnym zauważeniu niebezpieczeństwa.

Przypadki, w których pieszy sam doprowadził do swojej śmierci, polegały na przekroczeniu przez tę osobę ulicy w niedozwolonym miejscu. Brak odblasków był w 1/3 powodem wypadków, które zdarzyły się po ciemku lub przy słabej widoczności.

Piesi w podeszłym wieku są częściej niż młodzi ofiarami wypadków, w których dochodzi do śmierci. Statystki dotyczące wypadków rowerowych prowadzących do zgonu są podobne. W latach 2010-2014 w centrach miasta zginęło 5 pieszych w wieku od 18 do 24 lat. Natomiast osób w wieku od 65 do 74 zginęło 22, a powyżej 75 lat aż 34.

– O starszych osobach mówi się więcej, ponieważ te same urazy mogą być powodem ich śmierci częściej niż w przypadku młodych – wyjaśnia Sihvola.

¼ Z WYPADKÓW W CENTRACH MIASTA

  • W latach 2010-2014 w centrach miasta doszło razem do 247 wypadków prowadzących do zgonu. W kilku wypadkach zginęło więcej niż jedna osoba.
  • W wypadkach zginęło 94 pieszych i 51 rowerzystów. Ze zmarłych, 104 było kierowcami lub pasażerami.
  • Około ¼ ze wszystkich wypadkach prowadzących do śmierci wydarzyła się w centrach.
  • W wypadkach z udziałem pieszych kierowca pojazdu najczęściej nie zauważył w odpowiednim momencie zagrożenia.
  • Błędy związane z odpowiednio szybką reakcją zdarzają się również pieszym oraz rowerzystom.

Kommentointi on suljettu.

css.php